Naturalnym następstwem postępu jest zredukowanie roli procesów oraz działań, które stosunkowo niedawno miały znaczącą pozycję. Lista przykładów obrazujących tą tezę jest ogromna a co ciekawe współzależność ta jest widoczna na wszystkich płaszczyznach ludzkiego życia. Przeważnie do tego rodzaju wydarzeń dochodzi na gruncie nauki i przemysłu, które najszybciej anektują nowe technologie. Wyjątkowo ciekawie prezentuje się kazus transportu, który w ciągu ostatnich 70 lat był areną co najmniej kilku wielkich zmian.
W połowie XX wieku dominującą rolę w transporcie odgrywała kolej żelazna, a pociągami przewożono prawie wszystko począwszy od artykułów spożywczych aż po elementy rakiet kosmicznych oraz samolotów. O ile jednak przed wojną status kolei był niejako niezagrożony, to z powodu działań wojennych znaczna część infrastruktury została zniszczona, co okazało się szansą dla innych środków transportu. W rezultacie tych wydarzeń i rosnących kosztów transportu kolejowego wyraźnie wzrosło znaczenie transportu samochodowego. O ile jednak przed drugą wojną światową samochody posiadały dosyć ograniczoną funkcjonalność, to ciągły proces ich udoskonalania sprawił iż stały się one konkurencyjne dla kolei, a z upływem czasu nawet lepsze. Panowanie samochodów trwało długi okres, a ze z uwagi na ich swobodę poruszania oraz możliwość dowiezienia towaru bezpośrednio do siedziby przedsiębiorstwa wiele z nich zrezygnowało z utrzymywania magazynów zadowalając się dostawami dokładnie określonym czasie.
Ostatnie lata są okresem w którym transport równomiernie rozkłada się na wiele środków – transport kolejowy, samochody i samoloty. Jest to chyba optymalne podejście, albowiem potrzeby firm są niesłychanie różne. Małe przedsiębiorstwa zadowolą samochody oferujące transport towarów niebezpiecznych, wielkie koncerny są w wyższym stopniu skore do skorzystania z masowego transportu lotniczego natomiast transport towarów niebezpiecznych z reguły odbywa się koleją. Taka sytuacja jest bodajże najbardziej odpowiednia.