legendy o studenckich gustach kulinarnych krążą wśród żaków z prędkością przypominającą bajki o potworze z Loch Ness. Nie da się ukryć: student i zdrowe jedzenie nie idą ze sobą w parze z kilku pobudek, nie tylko ekonomicznych.
Gdyby przyjrzeć się statystycznej studenckiej lodówce łatwo spostrzec, że pierwsze skrzypce należą do wszechobecnego światła i napojów wyskokowych wszelkiej maści. Na cóż komu dwudaniowy posiłek skoro istnieje jedzenie z dowozem ? Kebab, nieśmiertelna pizza, popularna chińszczyzna to wyborny pomysł na obiad z dowozem pod drzwi, bez konieczności spędzania długich godzin w kuchni i rezygnacji z o wiele bardziej interesujących zajęć. Któż o zdrowych zmysłach poświęciłby zajęcia dla stania przy garach? Istnieją tacy, którzy radzą sobie dzięki popularnym wałówkom od mam i babć, ale liczby dowodzą, że ów szczęśliwców jest coraz mniej, ponieważ mamina zupa w słoiku ma duże wzięcie wśród przyjaciół dokarmianego żaka.
W takim przypadku dostawa obiadów na wynos jest świetnym rozwiązaniem, zwłaszcza w trakcie sesji. Nic nie pobudzi bardziej do życia niż ciepłe danie, którego smak przebija świetnie znany aromat zupki chińskiej. Najbardziej wytrwali weterani studenckiego życia są zdolni przeżyć na suchym makaronie z ketchupem ku niedowierzaniu własnych matek i lekarzy stwierdzających trwałą anemię. W ich przypadku jedzenia z dostawą bywa zbyt dużym wyzwaniem finansowym, ponieważ każdy grosz przeznaczają na prasę naukową, muzea i cykliczne, sobotnie wizyty
w operze.
Jeśli jednak okazało się, że zbyt jednolita dieta boli bardziej niż egzamin ze statystyki, pomocne jest jedzenia na telefon ratujące przed studencką śmiercią głodową. Staje się jasne, że można łatwo, niezwłocznie i pysznie najeść się do syta bez obawy o skorzystanie z menu lokalu, który nigdy nie powinien był zająć się gastronomią. Nie warto tracić pieniędzy szczególnie, kiedy portfel mamy iście studencki. Dla wszystkich praktycznych i przezornych z ofertą przychodzi portal www.ilunch.pl czyli bardzo sprytna wyszukiwarka
kulinarna. Szukasz co, gdzie i za ile warto wpałaszować, płacisz, cieszysz się przyjemnym smakiem, a w ramach deseru wystawiasz komentarz o lokalu, z którego kupiłeś jedzenie online. W ten sposób inni poszukujący lunchu na wynos mają okazję posmakować czegoś pysznego i wziąć udział w iście kuchennej rewolucji.